vova
Member
Coraz częściej łapię się na tym, że piłka nożna przestaje być dla mnie sportem, a staje się wielkim biznesem. Kiedyś chodziło o emocje, dziś chodzi o pieniądze, kontrakty i wizerunek. Sprawa z 115 zarzutami wobec City tylko to potwierdza. To nie jest zwykłe potknięcie – to lata finansowych manipulacji, jeśli oczywiście okażą się prawdziwe. Ale nawet jeśli, to czy ktoś naprawdę wierzy, że tak potężny klub poniesie realne konsekwencje? Mam wrażenie, że w futbolu nie liczy się już gra, tylko kto ma lepszych prawników i sponsorów.